It's A Secret

Nie wiem czy wiecie ale jestem maniakiem kontroli (tak nieszczęśliwie chyba tłumaczy się control freak), a podczas sesji z dzisiejszego posta wiele rzeczy szło nie po mojej myśli. Zaczęło się ściemniać wcześniej niż myślałam, a miejsce w którym chciałam robić zdjęcia było zbyt oddalone, więc by choć trochę złapać jeszcze światła dziennego (choć nie do końca nam się to udało) musieliśmy wybrać cokolwiek bliżej. Na dodatek tego dnia miałam tzw. bad hair day i włosy doprowadzały mnie do szaleństwa. W efekcie nawet nie nie chciało mi się oglądać rezultatów naszych starań, bo uważałam że z tego nie może wyjść nic dobrego. Postanowiłam że zdjęcia po prostu nigdy nie zostaną opublikowane.  Patrząc na to, że sesję zrobiliśmy już jakiś miesiąc temu wszystko było na dobrej drodze aby tak się stało. Dlaczego więc zmieniłam zdanie? Ci z Was którzy śledzą mnie na INSTAGRAMIE już wiedzą, że w weekend "postanowiłam" sobie pochorować. Tak więc nie mieliśmy kiedy wykonać nowych zdjęć. Nie lubię jak na blogu nic się nie dzieje, więc zdecydowałam się jednak zajrzeć do tego nieszczęsnego albumu i oczywiście okazało się, że nie było tak źle jak myślałam. Dzięki temu mam dla Was nowy/stary post, który choć troszkę przypomni Wam o cieplejszych dniach.
Sylwia

fot. gootex ♥

body - Bershka
spodnie/pants - New Yorker
płaszcz/coat - F&F
buty/shoes - Zara
szal/scarf - no name

No comments:

Post a Comment

Designed with by Way2themes | Distributed by Blogspot Themes